Trudny czy jasny: cudaczna codzienność

Codzienna komunikacja i ogłoszenia – od e-maili biznesowych po tablice informacyjne

Nie tylko wielkie umowy wymagają uproszczenia. Na co dzień najbardziej doskwiera nam sztywny język w zwykłych wiadomościach mejlowych oraz w ogłoszeniach zawieszanych w przestrzeni publicznej. Zamiast zwięzłej prośby otrzymujemy formalne poematy, przez które trudno przebrnąć.

Przykład 1: Formalny e-mail biznesowy

 „Zwracamy się z uprzejmą prośbą o przeanalizowanie załączonych materiałów w kontekście podjętej współpracy i ewentualnych korekt wynikających z Państwa wewnętrznych regulacji. Uprzejmie przypominamy o konieczności udzielenia odpowiedzi w terminie do końca tygodnia.”

 „Proszę przejrzeć załączniki i poinformować nas o koniecznych zmianach. Czekamy na odpowiedź do końca tygodnia.”

Przykład 2: Ogłoszenie osiedlowe w przestrzeni publicznej

 „Zakazuje się używania pojazdów mechanicznych na terenie posesji w godzinach nocnych, w celu zminimalizowania potencjalnego negatywnego wpływu na środowisko akustyczne oraz komfort lokalnej społeczności.”

 „Nie używaj samochodów na posesji w nocy, żeby nie zakłócać spokoju mieszkańców.”

Przykłady z życia, gdy forma dobitnie przerosła treść

Bitwa o czystość w biurowej kuchni

Dramat w osiedlowej windzie

Wojna o lodówkę w pomieszczeniu socjalnym

Co wynika z tych przykładów?

  1. Rezygnacja ze sztucznych formułek: „Zwracamy się z uprzejmą prośbą”, „uprzejmie przypominamy” czy „w celu zminimalizowania negatywnego wpływu na środowisko akustyczne” to puste ozdobniki. Zastąpienie ich zwykłym zwrotem grzecznościowym skracają tekst o połowę.
  2. Mniej zwłoki w komunikacji: Długi i sztywny e-mail sprawia, że odbiorca odkłada odpowiedź „na później”. Zwięzła prośba z jasnym terminem skutkuje błyskawiczną reakcją.
  3. Skuteczność w przestrzeni publicznej: Ogłoszenia czytamy w biegu. Jeśli przekaz na tablicy informacyjnej nie będzie natychmiast zrozumiały, zostanie po prostu zignorowany.

Inne artykuły z tej kategorii

Trudny czy jasny

Trudny czy jasny: cudaczna codzienność

Nie tylko wielkie umowy wymagają uproszczenia. Na co dzień najbardziej doskwiera nam sztywny język w zwykłych wiadomościach mejlowych oraz w ogłoszeniach zawieszanych w przestrzeni publicznej. Zamiast zwięzłej prośby otrzymujemy formalne poematy, przez które trudno przebrnąć.

Czytaj dalej
Trudny czy jasny

Trudny czy jasny: język starourzędowy

Komunikaty pisane przez jednostki samorządowe i urzędy powinny być wzorem przejrzystości. Tymczasem często bez analizy prawnej pisma obywatel ma trudność z załatwieniem swojej sprawy.

Czytaj dalej
Trudny czy jasny

Trudny czy jasny: regulaminy i prawniczy barok

Niestety regulaminy czy polityki firmowe wciąż tworzone są w języku tzw. prawniczego baroku. Wynika to z błędnego przekonania, że tylko skomplikowana, paragrafowa forma daje pełną ochronę prawną. W rzeczywistości ta forma jedynie zniechęca klientów i generuje setki pytań do działu obsługi.

Czytaj dalej
Trudny czy jasny

Trudny czy jasny: bariery w technologii

Dostawcy technologii, dostawcy internetu i producenci sprzętu codziennie komunikują się z użytkownikami w sprawach technicznych. Nie dość, że sama tematyka bywa trudna dla wielu osób, to jeszcze inżynieryjny lub prawno-techniczny język zaciemnia sens przekazu.

Czytaj dalej